Aktualnie przeglądasz kategorię ROZWÓJ NIEMOWLĘCIA – POLECAM
Wyświetlam 1 - 10 z 10 notek

NIEMOWLAK W PODRÓŻY SAMOLOTEM

  • Napisane 18 stycznia 2014 o 04:31
lot z dzieckiem samolotem

Podróż samolotem z niemowlęciem nie musi być wcale straszną udręką! Wystarczy, że się do niej dobrze przygotujemy. Noworodki, które nie skończyły tygodnia, nie mogą latać samolotem, ponieważ ich układ oddechowy i układ krążenia są jeszcze za słabe. Jeśli podróż nie jest naprawdę konieczna, raczej nie zabieraj na pokład samolotu dziecka, które nie skończyło przynajmniej dwóch miesięcy. Takie maluchy są bardzo podatne na infekcje. A w tak dużym skupisku jakim jest lotnisko, a później samolot ryzyko złapania ich jest największe. Starannie wybierz lot Zacznij od wyboru najlepszego połączenia. Najlepszego dla dziecka, czyli bezpośredniego, albo z możliwie najmniejszą liczbą przesiadek. Warto zdecydować…

MOWA I KOMUNIKACJA DO 3 MIESIĄCA

  • Napisane 27 września 2013 o 06:50
baby-mother-thumb

MOWA I KOMUNIKACJA Dziecko rozpoczyna naukę mówienia znacznie wcześniej, niż wypowiada pierwsze słowo. Podstawy mowy kształtują się od urodzenia. Około 6 tygodnia niemowlę zaczyna reagować na uśmiech i wypowiadane do niego słowa. W 3 miesiącu możemy zauważyć, że na kierowane do niego wypowiedzi reaguje gaworzeniem. Ulubionym obrazem dziecka jest Nasza twarz, natomiast ulubionym dźwiękiem jest Nasz głos. Stańmy naprzeciw maleństwa i mówmy do niego, a zobaczymy jak uważnie śledzi ruchy naszych warg. Skupiając się na głosie i mimice twarzy, dziecko pokazuje swoje zainteresowanie mową. Łatwo także zauważyć, ze każda osoba rozmawiająca z dzieckiem przechodzi na wyższy ton, a takie dźwięki…

BLISKO MAMY

  • Napisane 14 sierpnia 2013 o 19:17

BLISKO MAMY

Roczne dziecko potrafi być niemal przyklejone do mamy, nie chce puścić jej nawet na krok, jest przy tym zaborcze i zazdrosne o każdy przejaw uwagi poświęconej komuś innemu. Taka silna więź z mamą jest na tym etapie rozwoju jak najbardziej typowa. Jeszcze w drugim, a nawet trzecim roku życia wiele dzieci nie chce puścić przysłowiowej maminej spódnicy. Mama to bezpieczeństwo, opoka, najpewniejsza rzecz na świecie.
        Ale mały człowiek jednocześnie chce tulić się do mamy i wyrwać się z jej ramion, by odkrywać świat.
        Dla niemowlęcia i małego dziecka mama jest niemal całym światem. Tuż po urodzeniu noworodek uspokaja się słysząc jej głos i bicie serca, czując znajomy zapach. Miejsce taty jest także bardzo ważne i jeśli ojciec czynnie uczestniczy w życiu maluszka, staje się równie bliskim i potrzebnym człowiekiem. Jednak przez pierwsze miesiące życia niemowlę pozwala w ten bliski układ wchodzić także innym osobom – dziadkom, ciociom, znajomym. Dopiero między 7. a 12. miesiącem życia pojawia się silny lęk przed rozstaniem z najukochańszą osobą.

Znikasz, więc cię nie ma
        Z jednej strony miło jest być tak niezbędną, z drugiej ta zaborczość bywa trudna do zniesienia. Maluch nie pozwala mamie odejść nawet na krok. Wchodzi za nią do łazienki, uderza w płacz, gdy mama znika w kuchni lub wychodzi do drugiego pokoju. Roczne dziecko nie potrafi sobie wyobrazić, że gdy mama na chwilę znika z jego oczu, to nie znika w ogóle. Dla niego każde, nawet najmniejsze rozstanie, jest odczuwane jak utrata na zawsze. Stąd tak silne emocje i tak gwałtowna rozpacz. My, dorośli, wiemy, że z bliską osobą nie dzieje się nic złego, gdy zamyka za sobą drzwi. Roczniak takiej pewności nie ma. Na dodatek nie rozumie, co znaczą nasze zapewnienia, że mama zaraz wróci. Cóż znaczy „zaraz” dla kogoś, kto jeszcze zupełnie nie zdaje sobie sprawy z upływu czasu?
        Oczywiście nie tylko maluch czuje się nieszczęśliwy, gdy nadchodzi pora rozstania. Mama, która wychodzi z domu – do pracy, na uczelnię, do sklepu, do znajomych, by odpocząć trochę od pełnej dyspozycyjności – żegnana potokami łez często czuje się winna. Niepotrzebnie. Jeśli dziecko zostaje w tym czasie pod dobrą opieką, nie warto czynić sobie wyrzutów, tylko dobrze wykorzystać czas, w którym możemy realizować własne potrzeby. Jeśli jest to wyjątkowo trudne, warto uświadomić sobie, że dziecko potrzebuje mamy wypoczętej, spełnionej i szczęśliwej, bo właśnie taka zapewni mu dobrą opiekę, gdy będą znów sam na sam.

Chcę móc ci ufać
Warto jednak, rozstając się z maluchem, pamiętać o jego potrzebach i traktować, jak pełnoprawnego partnera. Licz się z emocjami dziecka bardziej niż ze swoimi – nigdy nie znikaj bez uprzedzenia na dłużej, nie wymykaj się z domu bez pożegnania, nawet jeśli się go boisz i nie możesz znieść łez dziecka. Gdy znikasz z pola jego widzenia, dawaj jasne, konkretne informacje, np. „Teraz wychodzę z domu. Zostanie z Tobą babcia. Wrócę, kiedy zjesz obiad”. Zawsze dotrzymuj danego słowa i realizuj to, co zapowiedziałaś. Owszem, dziecko nie potrafi jeszcze korzystać z zegara, ale dotrzymując obietnic stopniowo uczysz je, że może ci ufać. W przyszłości zaś Ty będziesz mogła zaufać jemu.

Idź sobie i bądź obok
        W tym samym czasie w maluchu budzi się powoli uczucie całkiem sprzeczne z potrzebą bliskości. Wszak mały człowiek umie już chodzić, potrafi wykonywać proste czynności i zaczyna powoli próbować swoich sił w zdobywaniu świata. Bardzo chce być samodzielny! Złości się, gdy mu przeszkadzasz. Biegnie przed siebie nie oglądając się do tyłu. Za nic ma zakazy. Testuje na ile swobody i przekory może pozwolić sobie, gdy mama mówi „Nie!”. Wspina się, wchodzi, zagląda, dotyka. Widzi rzeczy nowe i zaskakujące. Czasem może się nieźle wystraszyć, najczęściej rzeczy, które nam dorosłym wydają się zupełnie niegroźne. Może bać się, że wciągnie go kręcący się w odpływie wanny wir, albo że połknie go odkurzacz. Dla pewności chce więc mieć blisko siebie mamę – ostoję bezpieczeństwa. Rzecz w tym, że trudno jest na raz trzymać się kogoś kurczowo i chcieć od niego uciec. Takie rozdarcie musi budzić złość, a jej przejawy bywają bardzo burzliwe.

Daj mi poczucie bezpieczeństwa
        Jak sobie z tym wszystkim poradzić? Warto pamiętać, że te wszystkie trudne chwile, które być może teraz przeżywacie, to normalny etap rozwoju dziecka. Od dnia narodzin ono każdego dnia coraz bardziej się usamodzielnia, ale ta droga jest trudna – i dla niego, i dla rodziców. Mały człowiek potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, a wy musicie mu je zapewnić. Tak samo, jak musicie mu pozwolić rozwijać się i uczyć samodzielności. Pozwalać na nią w granicach rozsądku, zawsze pilnując bezpieczeństwa maluszka.
        Dziecko jest jeszcze za małe, by można mu było wytłumaczyć, że jego lęk przed rozstaniem jest bezsensowny. Nigdy także nie próbuj ośmieszać czy lekceważyć uczucia malucha. Oczywiście nie znaczy to, że masz – ze strachu przed jego łzami – zabierać go ze sobą do łazienki, przebywać przy nim non-stop, czy zupełnie zrezygnować z wyjść z domu. Dawaj mu tyle swojego czasu, ile możesz. Zadbaj, by prócz ciebie, w życiu malca były inne ważne, bliskie osoby, przede wszystkim, by jak najwięcej czasu spędzał z maluchem jego tata. Staraj się także, by w czasie, gdy wracasz do domu (po pracy, wyjeździe) dziecko mogło nasycić się Twoją bliskością.
Ja poznaję świat
        Uzbrójcie się także w cierpliwość, gdy maluch będzie sprawdzał, na ile mu pozwolicie. Spokój pomoże wam zachować konsekwencję. Stanowczo nie zgadzajcie się na zachowania, które zagrażają bezpieczeństwu dziecka czy szkodzą jemu albo innym. Na razie na niewiele zdadzą się tłumaczenia, dziecko nie zrozumie, dlaczego ma nie ruszać kontaktu albo rozlewać wody na podłogę. Trzeba powiedzieć: „Nie, nie wolno” i uniemożliwić działanie. Spokojnie znieść protesty, ale konsekwentnie nie zgadzać się na to, co niewłaściwe.
        Trzeba przy tym zadbać, by zakazów nie było zbyt wiele. Dziecko, które ciągle słyszy, że wszystkiego mu nie wolno, z czasem staje się lękliwe albo zaczyna zupełnie lekceważyć przestrogi. Jeśli coś, co dziecko chce robić nie zagraża mu, a jedynie wiąże się z bałaganem czy znośnym hałasem, pozwólmy mu na to. Dziecko chce przecież poznawać świat na różne sposoby. Zdrowym kompromisem będzie zabezpieczenie mieszkania odpowiednimi osłonami, blokadami czy oznaczeniami i wygospodarowanie przestrzeni, w której dziecko może do woli szperać.
Zadbaj o siebie
        Czas, gdy dziecko tak intensywnie przeżywa rozmaite emocje i wydarzenia, może być dla rodziców dość trudny. Przez cały dzień trzeba wykazywać się anielską cierpliwością, spokojnie znosić wybuchy złości, wykazywać się sprytem w odwracaniu uwagi, negocjować zmianę kierunku spaceru… Nic dziwnego, że po całym dniu takich wrażeń, mama i tata marzą o spokojnym śnie.
        Jeżeli dziecko przyzwyczajone jest spać w jednym łóżku z rodzicami, ci mogą być tym już zmęczeni. To zupełnie normalny objaw, że dwoje kochających się ludzi pragnie wieczorem przypomnieć sobie, że są nie tylko mamą i tatą, ale także żoną i mężem. Dziecko jest coraz większe i coraz bardziej ruchliwe, więc spać we trójkę może być – poza wszystkim innym – po prostu niewygodnie. Powstaje pytanie, czy to dobry moment na przeprowadzkę do własnego łóżeczka i własnego pokoju.

Przytul mnie, gdy płaczę
Jeśli maluch dobrze przesypia noce, jeśli należy do tych bardziej samodzielnych niż związanych z mamą, to spokojnie można przymierzyć się do przeprowadzki. Warto dziecko dobrze do niej przygotować. Maluch powinien uczestniczyć w urządzaniu swojego kącika. Możemy mu pozwolić np. wybrać kolor pościeli. Powiedzmy mu o tym, że we własnym łóżku śpią duże dzieci, a z mamą i tatą tylko małe dzidziusie. Podkreślajmy jego samodzielność, akcentujmy zalety zmiany. Przygotujmy się także na to, że pierwsze noce mogą być trudne i że malec zapewne będzie nas wzywał albo sam wędrował po mieszkaniu. Jeśli wróci do waszego łóżka, przytulcie go, a potem odnieście do jego łóżeczka. Pogłaszczcie, przykryjcie, zanućcie kołysankę, podsuńcie ulubioną przytulankę. Dobrze będzie zostawić zapaloną małą lampkę. Trzeba będzie sporo cierpliwości, ale z czasem dziecko nauczy się, że ma do spania własne łóżeczko. Jeśli zaś zobaczycie, że to nocne rozstanie źle wpływa na dziecko i po paru dniach malec wciąż budzi się przerażony, uznajcie po prostu, że na zmianę było za wcześnie. Zrobicie drugie podejście za jakiś czas.

Rady na ten miesiąc:
        * Nie złość się i nie krzycz na dziecko, jeśli coś spsoci. W tym wieku maluch nie robi tego złośliwie, po prostu nie wie, że pewne rzeczy się tłuką, inne rozlewają, a jeszcze inne drą. Zadaniem rodziców i opiekunów jest nie dopuścić do strat.
        * Sprawdź, czy mieszkanie jest dobrze zabezpieczone przed wszędobylskim maluchem. Przejdź się po domu na czworaka i spróbuj przewidzieć, co niebezpiecznego może znaleźć się w zasięgu jego rąk. Dziecko robi się coraz sprawniejsze i sprytniejsze. Nie zostawiaj go ani na chwilę samego.
        * Nie dziw się, jeśli dziecko zacznie się czegoś irracjonalnie obawiać (sprzętów, dźwięków). Nie przełamuj jego lęku na siłę. To z czasem minie.
        * Jeśli malec śpi we własnym łóżeczku zastanów się, czy można mu będzie pozwolić na samodzielne wstawanie i wychodzenie z niego (np. przez wyjęcie szczebelków lub obniżenie boku). Energiczny maluch może próbować wyjść górą, a to grozi upadkiem. Z drugiej strony dziecko, które niezbyt dobrze jeszcze chodzi i nie umie pokonywać różnic wysokości, może nie poradzić sobie z wychodzeniem przez szparę po szczebelkach.
        * Jeśli maluch wieczorami, zamiast położyć się i spać, wciąż wstaje i domaga się kontaktu z rodzicami, nie zostawiaj go samego z tęsknotą. Zostawianie dziecka samego, aż zmęczy się płaczem i zaśnie jest dość okrutną metodą usypiania.
        * Zadbaj o siebie, o swój związek. Dziecko potrzebuje szczęśliwych rodziców i pełnej rodziny. Pamiętaj, że wiele par przechodzi trudne chwile, czy wręcz kryzys, gdy na świat przychodzi dziecko. Jeśli między wam źle się układa, zdobądź się na spokojną szczerą rozmowę; zastanów też, co poza dzieckiem nadal was łączy.

Twoje dziecko
        * Stoi pewnie, gdy trzyma się mebli lub czyjejś nogi
        * Umie oburącz trzymać kubek i samodzielnie z niego pić
* Potrzebuje 12-14 godzin snu na dobę. W nocy śpi ok. 10 godzin, choć może sobie jeszcze robić przerwy na ssanie piersi lub picie wody; w dzień ucina sobie jedną lub dwie drzemki.
        * Jest bardzo związane z najbliższymi i raczej nieufne wobec obcych

ZABAWY Z MALUSZKIEM 3 MS – 2 LATA

  • Napisane 11 sierpnia 2013 o 05:17

 ZABAWY Z MALUSZKIEM

 

Idzie rak

Idzie rak nieborak, czasem naprzód, czasem wspak, jak ugryzie będzie znak.” Kroczymy palcami po ciele dziecka, przy ostatnim zdaniu lekko szczypiemy.

Rodzina

„Ten pierwszy to nasz dziadziuś, a obok babunia. Największy to tatuś, a przy nim mamunia. A to jest dziecinka mała, tralalala la la. A to moja rączka cała, tralalala la la.” Pokazujemy dziecku kolejno palce, zaczynając od kciuka, a na końcu całą dłoń.

Sroczka

„Sroczka kaszkę warzyła, dzieci swoje karmiła” – dwoma palcami mieszamy kaszkę w zagłębieniu dłoni – „Temu dała na łyżeczce” – łapiemy za najmniejszy palec – „Temu dała na miseczce” – łapiemy za czwarty palec – „Temu dała na spodeczku” – łapiemy środkowy palec – „A dla tego nic nie miała, frrr… po więcej poleciała” – łapiemy palec wskazujący, a potem naśladujemy ręką lot ptaka.

Myjnia samochodowa

Dziecko (lub tylko jego ręka) jest samochodem, który podjeżdża do myjni, czyli mamy i gasi silnik – zamyka oczy. Mama rozpoczyna mycie. Płucze (palcami udaje spadające krople), szoruje szczotkami (delikatnie drapie), myje pianą (głaszcze), znowu płucze, suszy (dmucha), woskuje (masuje).

Robienie pizzy

Mama jest kucharką, a dziecko kawałkiem ciasta, które ona wyrabia. Mama dotyka dziecka (głaszcze, podszczypuje, ugniata) opowiadając o robieniu ciasta, które składa się z jajek, mąki, drożdży, wody itp. Udaje, że kroi pomidory, kiełbasę, pieczarki, posypuje pizzę przyprawami i tartym serem. Następnie wkłada pizzę do piekarnika, a potem zjada.

Zabawy orientacyjno – porządkowe

Stój prościutko!

Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: ćwiczenie orientacji i reagowania na sygnał

Liczba dzieci: 6 – 8

Przebieg zabawy:

Dzieci chodzą i biegają w różnych kierunkach. Na zawołanie: „stoimy prościutko” – dzieci po zatrzymaniu prostują się.

Kto cię woła?

Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: rozpoznawanie głosu kolegów

Liczba dzieci: 4 – 6

Przebieg zabawy:

Wyznaczone przez prowadzącą dziecko staje tyłem do pozostałych dzieci siedzących na podłodze. Jedno dziecko z grupy woła imię stojącego tyłem dziecka, które ma rozpoznać po głosie wołające dziecko. Jeśli mu się nie udało, próbuje odgadnąć jeszcze raz, ale już zwrócone twarzą do siedzących dzieci.

Co to jest?

 Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: reagowanie na sygnał wzrokowy, słuchowy oraz rozwijanie

umiejętności przyporządkowania

Liczba dzieci: 6 – 8

Przebieg zabawy:

Prowadząca zabawę zapowiada dzieciom siedzącym w półkolu, że będzie wskazywała różne części ciała, co też czyni, za każdym razem nazywając ją. Właściwa zabawa zaczyna się wtedy, gdy prowadząca dotykając np. uszu, mówi – oczy. Zadaniem dzieci jest wskazanie nazwanej części ciała, a nie tej, którą mylnie pokazuje prowadząca.

Wieje wietrzyk

 Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: reagowanie na sygnał, ćwiczenie spostrzegawczości,

wprawianie się w bieganiu w luźnej gromadce.

Liczba dzieci: 6 – 8

Pomoce: pęki kolorowych wstążeczek, grzechotka

Przebieg zabawy:

I.                    Osoba prowadząca jest „wiatrem”. Biega po sali, trzymając

w ręce pęk wstążeczek. „Szum wiatru” powoduje wirowanie „liści”

po całej sali – dzieci biegają. Gdy „wiatr” przestaje wiać (prowadząca

staje w miejscu), „liście” spadają na ziemię (dzieci przysiadają).

II.                 Prowadząca rozdaje dzieciom pęki kolorowych wstążek,

a sama potrząsa trzymaną w ręce grzechotką. Na słowa: „wietrzyk

wieje” dzieci biegają po Sali w dowolnym kierunku, poruszając

trzymanymi wstążkami. Na zapowiedź „wietrzyk ucichł” – grzechotka

milknie, a dzieci przysiadają, pochylając nisko główki.

 

 Zabawy na czworakach

 Coś ty, kotku, chciał?

Wiek: od 1 roku i 7 miesięcy do 3 lat

Cel: ćwiczenie orientacji oraz ćwiczenia mięśni grzbietu, kończyn

dolnych i górnych

Liczba dzieci: 6 – 8

Pomoce: krążki lub kółka od sersa

 Przebieg zabawy:

Dzieci siadają na nogach w pozycji klęczącej, przedramiona opierają się na podłodze i na nich opierają głowę – „kotki śpią”. Naprzeciwko każdego „kotka” leży krążek, wyobrażający miskę z mlekiem. Na podany sygnał „kotki” się budzą, wyciągają grzbiet w górę, mówią: „miau” i idą do miseczek z mlekiem. Osoba prowadząca recytuje teraz fragment wiersza J. Tuwima:

Miauczy kotek: miau!

Coś ty kotku miał,

Miałem ja miseczkę mleczka,

Teraz pusta jest miseczka,

A jeszcze bym chciał.

„Kotki piją mleko”, obchodzą miseczkę dookoła i wracają do pozycji wyjściowych

(siad klęczny, oparcie rąk o podłogę – „kotki” odpoczywają)

Pieski śpią

Wiek: od 1 roku i 7 miesiąca do 3 lat

Cel: ćwiczenie mięśni grzbietu, mięśni narządów mowy

(powtarzanie zgłoski hau)

Liczba dzieci: 6 – 8

 Przebieg zabawy:

 Dzieci w siadzie klęcznym opierają głowę na dłoniach – „pieski śpią”. Na sygnał prowadzącej „pieski” budzą się i w klęku podpartym „szczekają”: hau, hau, hau. Zabawę powtarzamy 2 – 3 razy.

Przejdź przez tunel

Wiek: od 1 roku i 7 miesięcy do 3 lat

Cel: ćwiczenie mięśni grzbietu, kończyn górnych i dolnych

Liczba dzieci: 6 – 8

Pomoce: kolorowe bramki

Przebieg zabawy:

Bramki ustawione są w szeregu, w odstępach0,5 mjedna od drugiej. Na polecenie prowadzącej dziecko rozpoczyna chód na czworakach przez utworzony z bramek tunel, by po jego przejściu wrócić normalnym krokiem na swoje miejsce

Zajączki uciekają do norek

Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: ćwiczenie mięśni grzbietu, kończyn dolnych i górnych oraz orientacji

Liczba dzieci: 6 – 8

Pomoce: duża piłka

Przebieg zabawy:

Na Sali wyznaczone są miejsca na „norki zajączków”. Na dany sygnał „zajączki wybiegają z „norek”, biegają w różnych kierunkach i na polecenie prowadzącej zatrzymują się i kucają. Na uderzenie piłką o podłogę „zajączki” uciekają do „norek”. Zabawę powtarzamy 2 – 3 razy.

 Zabawy z elementami równowagi

Idź uważnie!

Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: rozwijanie umiejętności zachowania zmiany kierunku ruchu,

doskonalenie równowagi przy chodzeniu i zwrotach,

umiejętność skupiania uwagi.

Liczba dzieci: 5 – 6

Pomoce: klocki, krążki, woreczki

Przebieg zabawy:

Na wąskiej dróżce (szerokość30 cm, długość3 m(, narysowanej kredą na podłodze lub patykiem na boisku, rozłożone drobne przedmioty – klocki, krążki, woreczki. Na polecenie prowadzącej dzieci kolejno przechodzą po dróżce, omijając leżące na niej przedmioty. Po wykonaniu zadania wracają na swoje miejsce, przechodząc obok „dróżki”.

Koniki

 Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: wyrobienie równowagi przy staniu na jednej nodze, wzmocnienie

mięsni brzucha i kończyn dolnych.

Liczba dzieci: 6 – 8

Pomoce: krzesełka

Przebieg zabawy: Dzieci stoją obok krzesełek, trzymając jedną ręką za oparcie. Na podany sygnał zginają jedną nogę w kolanie, unosząc ja wysoko jak „koniki”. Za chwilę następuje zmiana nogi. Zabawę powtarzamy 2 – 3 razy.

Przejdź po drabince:

Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: ćwiczenie orientacji, zręczności, doskonalenie koordynacji ruchów

Liczba dzieci: 5 – 6

Pomoce: skakanki

Przebieg zabawy:

Na podłodze układamy ze skakanek lub rysujemy kredą „drabinki”.

Dziecko przechodzi między szczebelkami tak, aby nie popsuć „drabinki.

Bociany chodzą po łące

 Wiek: od 1 roku i 7 miesięcy do 3 lat

Cel: ćwiczenie mięśni nóg

Liczba dzieci: 6 – 10

Przebieg zabawy:

Na polecenie osoby prowadzącej zabawę dzieci chodzą w różnych

kierunkach, wysoko podnosząc kolana. Na sygnał zatrzymują się, stają na

jednej nodze oraz wyciągają ręce w bok, mówiąc kle, kle, kle.

Zabawę powtarzamy 2 – 3 razy. 

Zabawy i ćwiczenia z elementami rzutu, chwytu, celowania i toczenia:

Celuj do kosza!

Wiek: od 1 roku i 7 miesięcy do 3 lat

Cel: doskonalenie umiejętności rzucania, rozwinięcie mięśni obręczy barkowej

i kończyn górnych, usprawnienie rąk i palców, wyrobienie celności

Liczba dzieci: 4 – 8

Pomoce: kosz, piłeczki lub woreczki

Przebieg zabawy:

Dzieci stoją w zakreślonym kole tak, aby miały swobodę ruchów. Prowadząca rozdaje im piłeczki i na dany sygnał rozpoczyna rzucanie do kosza stojącego wewnątrz tego koła (średnica koła zależy od wieku dzieci – patrz zabawa poprzednia). Gdy wszystkie piłki znajdą się w koszu, prowadząca wysypuje je, a dzieci podnoszą piłki i wracają na poprzednie miejsce.

Zabawę powtarzamy 2 – 3 razy.

Łap piłkę!

Wiek: od 1 roku i 7 miesięcy do 3 lat

Cel: ćwiczenie orientacji, doskonalenie ruchów rąk i palców

Liczba dzieci: 6 – 8

Pomoce: duża piłka

Przebieg zabawy:

Dzieci stoją w gromadce, a prowadząca rzuca piłkę tak, aby spadła

śród nich. Każde dziecko usiłuje schwytać piłkę w dowolny sposób, a to,

któremu się to udało, odnosi piłkę prowadzącej. Zabawę powtarzamy kilka razy.

Podawanie piłki dołem

Wiek: od 2,5 do 3 lat

Cel: rozwój koordynacji ruchów rąk, tułowia, wzmocnienie mięśni

grzbietu, doskonalenie uwagi i zręczności

Liczba dzieci: 2 – 4 pary

Pomoce: piłki średniej wielkości

Przebieg zabawy:

Pary dzieci stają do siebie tyłem w rozkroku. Jedno dziecko z pary

otrzymuje piłkę i ma podać ją swojemu partnerowi dołem, tocząc ją po

podłodze. Drugie dziecko z pary musi złapać piłkę i tą samą drogą oddać ją koledze.

                           

ZMYSŁY

  • Napisane 10 sierpnia 2013 o 20:50
jhgdd

  ZMYSŁY Mimo wcześniejszych wyobrażeń rozwojem zmysłów i percepcji u małych dzieci nie rządzi chaos. Świat zmysłów i postrzegania funkcjonuje u człowieka od urodzenia ( a nawet już w ostatnich miesiącach życia płodowego ). Relatywnie „ późny” rozwój fizyczny do tej pory zacierał prawdę na temat rozwoju zmysłów u dziecka. Pomijając pierwotne instynkty, takie jak ssanie czy chwytanie, noworodek nie jest w stanie samodzielnie i celowo ruszać rękami czy nogami.  Po jakimś czasie te pierwotne odruchy zanikają, ustępując  miejsca niezwykle zaawansowanemu rozwojowi zdolności ruchowych. Świadome ruchy mięśni  odbywają się na wyraźny, konkretny rozkaz płynący  z mózgu przez nerwy. Właśnie ta…

ZWINNE RĄCZKI MALUSZKA

  • Napisane 7 sierpnia 2013 o 01:47
Pictures2

 Patrząc jak bobas próbuje trafić rączką do swojej buzi, trudno uwierzyć, że kiedyś może zostać jubilerem lub chirurgiem. A jednak ! Bo precyzja dłoni przychodzi z wiekiem. Kiedy dziecko nauczy się panować nad dużymi grupami mięśni: szyi, pleców, barków, ramion i tułowia, przychodzi kolej na precyzyjne ruchy dłoni i paluszków. Ale i przy tym treningu maluch potrzebuje czasu, by sprawnie pokonać kolejne etapy nauki. ETAP 1 – BOKSOWANIE POWIETRZA Tuż po narodzinach maleństwo trzyma rączki kurczowo przyciągnięte do ciała, z zaciśniętymi piąstkami. Napięte mięśnie nie pozwalają nie tylko otworzyć dłoni, ale też rozprostować całej ręki. Czy wiesz, że noworodek potrafi…

OGÓLNE ZASADY ŻYWIENIOWE NIEMOWLĄT 0-12

  • Napisane 4 sierpnia 2013 o 16:59
Tła1

TROCHĘ OGÓLNIKÓW O ZASADACH ŻYWIENIA DZIECI DO 12 M – MIŁEJ LEKTURY DROGIE WARSZAWSKIE MAMY.  Czy zdajesz sobie sprawę, że dbając o prawidłową dietę dziecka, wpływasz jednocześnie na stan jego zdrowia w dorosłym życiu ? Posiłki które podaje się dziecku  w pierwszym roku jego życia, mogą służyć kształtowaniu odporności na choroby i wpływać na jego zdrowie w późniejszym wieku. Troskę o to, by dziecko nabrało dobrych nawyków, mama powinna zacząć od siebie, dbając o to, co spożywa w ciąży, oraz zapewniając dziecku możliwie jak najdłuższy okres karmienia piersią. Chroni to dzieci w dużym stopniu przed alergiami oraz wzmacnia odporność i…

Rozwój umysłowy noworodka

  • Napisane 4 sierpnia 2013 o 00:58

ROZWÓJ UMYSŁOWY

Tym pojęciem określamy wszystko, co dotyczy rozwoju inteligencji i innych ważnych funkcji umysłowych. Rozwój umysłowy to innym słowem wiedza. A inteligencja jest po prostu umiejętnością znajdowania informacji i łączenia ich w związki logiczne, co ma prowadzić do rozwijania rozumienia.

 

Przyjrzyjmy się kilku umiejętnościom małego dziecka w dziedzinie rozwoju umysłowego.

  • Niemowlę, co zresztą wiemy nie od dziś, jest zdolne nie tylko do rozpoznawania przedmiotów, to znaczy do znajdowania różnic między nimi, lecz także potrafi je dzielić na kategorie, czyli wyłowić cechy wspólne spośród różnych właściwości.
  • Przez długi czas uważano, że narządy zmysłów u małych dzieci działają oddzielnie, a koordynacja ich pracy następuje około 5-6 miesiąca życia. Obecnie już wiadomo, że zestrojenie zmysłów następuje o wiele wcześniej, co pozwala młodziutkiemu człowiekowi na spójne pojmowanie rzeczywistości.
  • Jeśli niemowlę odkryje coś na przykład dotykiem , jest w stanie rozpoznać tę rzecz także wzrokiem. Mechanizm ten nazywamy intermodalnością percepcji.
  • Znajomość związku miedzy przyczyną a skutkiem jest podstawą każdego samodzielnego działania i każdej funkcji logicznej ( jeżeli zrobię to, stanie się tamto ). Dawniej uważano, że przed 5 miesiącem życia dziecko nie pojmuje istnienia takiego związku. Obecnie jednak niektórzy naukowcy twierdzą, że owa umiejętność pojawia się znacznie wcześniej. Przecież dziecko już od urodzenia wie, że „płaczem” przywoła mamę. Czyż nie jest to pierwsze świadome wykorzystanie świadomości związku między przyczyną a skutkiem ?
  • Noworodki mają świetną pamięć. Pewna Pani profesor z New Jersey wykazała to następującym doświadczeniem. Przywiązała wstążkę jednym końcem do kostki malucha, a drugim do karuzeli powieszonej nad łóżeczkiem. Niemowlę szybko zrozumiało, że kiedy rusza nogą, zabawka się obraca ( związek przyczynowo skotkowy ).  Częstotliwość ruchów podwoiła się, a nawet potroiła w ciągu kilku następnych minut. Kiedy dziecko przyzwyczaiło sie do tej sytuacji, doświadczenie przerwano na 24 h. Następnie ponownie zawiązano wstążkę jak poprzednio. Dziecko celowo poruszało stopą, pokazując, że pamięta, jaki to wywołuje efekt.
  • Chociaż wydaje się to dziwne, małe dzieci mają spontaniczne poczucie rytmu. Maluszki wyraźnie pokazują swoje preferencje i wolą jednostajne rytmy. Już 2 miesięczne dziecko jest w stanie zauważyć przyśpieszenie albo zwolnienie tempa. Słyszy melodie i zmiany, które się do nich wprowadza.

ZDOLNOŚCI MATEMATYCZNE

Ta dziecięca umiejętność wywołałą ostatnio w nauce sporo zamieszania. Roger Lecuyer profesor psychologii rozwoju na uniwersytecie Paris-V, wykazał, że małe dzieci potrafią rozróżniać kształty. Pokazywał niemowlętom różne figury geometryczne. Kiedy przyzwyczaiły się do tych obrazków, podsunięto im inny kształt, różny od poprzednich, a one nową figurę oglądały o wiele dłużej. Wiadomo, że dzieci więcej uwagi poświęcają rzeczom nowym, stąd wniosek, że potrafią odróżnić kształty. Kolejne badanie przeprowadziła Karen Wynn zakładając, że liczenie to rozpoznawanie oddzielnych przedmiotów, grupowanie ich i kojarzenie z pewnym rodzajem wartości, a jego częścią jest jakiś proces myślowy. Okazało się, że 5 czy 6 miesięczne maluchy potrafią to wykonać za pomocą małej ilości przedmiotów. Doświadczenie było następujące: sadzamy dziecko przed ruchomą zasłoną. Pokazujemy mu figurkę, którą następnie chowamy za ekran, potem drugą figurkę. Następnie podnosimy zasłonę. Maluchy dłużej skupiają wzrok na błędnym wyniku jakby były zaskoczone, że nie jest on zgodny z ich oczekiwaniami ( 1+1=2 ).

A jak rozwija się mowa ? – zapraszamy do następnego artykułu.

 

 

 

 

Nowe umiejętności – mózg noworodka

  • Napisane 3 sierpnia 2013 o 14:33

MÓZG NOWORODKA

Nieustanna aktywność - dzisiejsze techniki naukowe pozwalają na stworzenie wizualizacji pracy mózgu, rozróżnienie stref bardziej i mniej aktywnych. Obecnie można mierzyć aktywność mózgu w różnych częściach każdej z półkul od chwili urodzenia przez kolejne miesiące życia małego człowieka.

Stąd wiemy, że u noworodka najintensywniej pracuje strefa odpowiadająca za narządy zmysłów, ośrodek wzroku uaktywnia się około 2-3 miesiąca życia, natomiast płat czołowy mózgu rusza do działania mniej więcej w 6-8 miesiącu.

Dzięki tym badaniom naukowcy upewnili się, że mózg tworzy się na długo przed przyjściem człowieka na świat. Nie tylko rośnie, lecz także rozwija sie, tworząc mikroskopijne połączenia komórek nerwowych ( neuronów), niezbędne do prawidłowego funkcjonowania tego narządu. A rozwój sieci owych połączeń jest bezpośrednio związany z pzreżyciami dziecka. Potwierdza to oczywiście współczesne przekonanie na temat cech wrodzonych i cech nabytych. Dopiero wyniki badań naukowych z ostatnich lat uświadomiły naukowcom, że doświadczenia z wczesnego dzieciństwa mają konkretny, fizyczny wręcz wpływ na złożoność połączeń między neuronami.

Znaczenie doświadczania

 Mózg noworodka składa się z około 100 miliardów neuronów, w większości połączonych już ze sobą.          O tych połączeniach zadecydowały geny, które dziecko odziedziczyło po tacie i mamie. W pierwszych miesiącach życia liczba połączeń nerwowych zwiększy się 20-krotnie. Same geny nie byłyby w stanie pomieścić takich iloci informacji, jakich potrzeba do stworzenia docelowego złożonego układu.                    I tu właśnie widać, jak ważne jest to, czego dziecko doświadcza – wszystkie sygnały, które dostaje z otoczenia, odgrywają fundamentalną rolę. Stymulacja bodźcami umocni niektóre z istniejących już ścieżek, a inne pozostawi nietknięte. Poszcególne części mózgu rozwijają się w różnym wieku, wówczas mózg do pracy zużywa dwa razy więcej energii niż u dorosłego człowieka. Taki stan będzie trwał do mniej więcej 10 roku życia.

ROZWÓJ NIEMOWLĘCIA – TWOJE MĄDRE DZIECKO.

  • Napisane 3 sierpnia 2013 o 00:13

MIŁEJ LEKTURY DROGIE MAMY :)

 

Szybki rozwój niemowlęcia zadziwia rodziców. Już rozpoznaje mamę, już odwraca główkę w jej stronę kiedy ją usłyszy. Dziecko reaguje na tak wiele rzeczy, że sprawia wrażenie, jakby rozumiało wszystko, co się wokół niego dzieje.  Niemowlę tworzy sobie coś w rodzaju punktów orientacyjnych. Jego postępy są fascynujące.

 

Bardzo bystre maleństwo

Pomiar pracy serca, siły ssania, śledzenie wzroku i inne zdobycze wykazały istnienie wielu zdolności intelektualnych i sensorycznych, których istnienia do niedawna nie podejrzewano u niemowląt. Wyobrażenia o pierwszych miesiącach rozwoju dziecka zostały poważnie przewartościowane. Ostatecznie nauka potwierdziła to, co większość matek przeczuwała od dawna. Niemowlę jest inteligentne. W momencie przyjścia na świat skutecznie włada wszystkimi pięcioma zmysłami ( posługiwało się nimi już w ostatnich miesiącach ciąży ). Wiadomo też, że dziecko nawet tuż po urodzeniu przejawia zainteresowanie, potrafi oceniać i negować, rozumie. Maluszek potrafi wywierać wpływ na swoje otoczenie – na osoby i rzeczy, które je otaczają. Jak to robi ? Domagając się tego, czego chce, wybierając to co mu odpowiada i odrzucając to, co mu nie pasuje :) Dziecko potrzebuje dużo czułości i czasu spędzonego z bliskimi mu osobami. Noworodek w relacjach, które tworzy, jest biorcą. Ma to nieprzeceniony wpływ na jego przyszłość i konstrukcję psychiki. Zaskakująco wczesną umiejętnością jest również wrażliwość na ludzką mowę.

Codzienna stymulacja

Stymulacja rozwoju małego dziecka odbywa się przede wszystkim poprzez codzienne czynności wyonywane przez rodziców i maluszka. To te wszystkie nieznaczące nic rytuały, takie jak karmienie, kąpiel, przytulanie, patrzenie sobie  w oczy. Dzięki tym chwilom niemowlę dowiaduje się, jak bardzo jest kochane i oswaja ze sobą otaczający je świat. Jednak wszystko powinno się odbywać z umiarem. Maluszek nie potrzebuje ciągłego zajęcia, stałej stymulacji, nieustannego pobudzenia. Mogłyby one doprowadzić do stanu, w którym dziecko, nie umiejąc poradzić sobie samo, będzie wymagało ciągłego poświęcania uwagi.

Czy dzieci są dziś inteligentniejsze niż kiedyś ?

Nasze pociechy uczą się więcej niż dzieci z dawnych pokoleń. Przede wszystkim dzięki telewizji bardzo wcześnie są na bieżąco z nowinkami kulturalnymi. Czy z tego powodu są mądrzejsze? Na pewno wcześniej się rozwijają, bo dostępność wiedzy na jąką się natykają i z której korzystają jest zupełnie inna niż kilka pokoleń wcześniej. Powinno się chyba raczej postawić pytanie:  CZY WYJDZIE IM TO NA DOBRE ?