Aktualnie przeglądasz kategorię ZABAWA I ZABAWKI
Wyświetlam 1 - 3 z 3 notek

ZABAWY Z MALUSZKIEM 3 MS – 2 LATA

  • Napisane 11 sierpnia 2013 o 05:17

 ZABAWY Z MALUSZKIEM

 

Idzie rak

Idzie rak nieborak, czasem naprzód, czasem wspak, jak ugryzie będzie znak.” Kroczymy palcami po ciele dziecka, przy ostatnim zdaniu lekko szczypiemy.

Rodzina

„Ten pierwszy to nasz dziadziuś, a obok babunia. Największy to tatuś, a przy nim mamunia. A to jest dziecinka mała, tralalala la la. A to moja rączka cała, tralalala la la.” Pokazujemy dziecku kolejno palce, zaczynając od kciuka, a na końcu całą dłoń.

Sroczka

„Sroczka kaszkę warzyła, dzieci swoje karmiła” – dwoma palcami mieszamy kaszkę w zagłębieniu dłoni – „Temu dała na łyżeczce” – łapiemy za najmniejszy palec – „Temu dała na miseczce” – łapiemy za czwarty palec – „Temu dała na spodeczku” – łapiemy środkowy palec – „A dla tego nic nie miała, frrr… po więcej poleciała” – łapiemy palec wskazujący, a potem naśladujemy ręką lot ptaka.

Myjnia samochodowa

Dziecko (lub tylko jego ręka) jest samochodem, który podjeżdża do myjni, czyli mamy i gasi silnik – zamyka oczy. Mama rozpoczyna mycie. Płucze (palcami udaje spadające krople), szoruje szczotkami (delikatnie drapie), myje pianą (głaszcze), znowu płucze, suszy (dmucha), woskuje (masuje).

Robienie pizzy

Mama jest kucharką, a dziecko kawałkiem ciasta, które ona wyrabia. Mama dotyka dziecka (głaszcze, podszczypuje, ugniata) opowiadając o robieniu ciasta, które składa się z jajek, mąki, drożdży, wody itp. Udaje, że kroi pomidory, kiełbasę, pieczarki, posypuje pizzę przyprawami i tartym serem. Następnie wkłada pizzę do piekarnika, a potem zjada.

Zabawy orientacyjno – porządkowe

Stój prościutko!

Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: ćwiczenie orientacji i reagowania na sygnał

Liczba dzieci: 6 – 8

Przebieg zabawy:

Dzieci chodzą i biegają w różnych kierunkach. Na zawołanie: „stoimy prościutko” – dzieci po zatrzymaniu prostują się.

Kto cię woła?

Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: rozpoznawanie głosu kolegów

Liczba dzieci: 4 – 6

Przebieg zabawy:

Wyznaczone przez prowadzącą dziecko staje tyłem do pozostałych dzieci siedzących na podłodze. Jedno dziecko z grupy woła imię stojącego tyłem dziecka, które ma rozpoznać po głosie wołające dziecko. Jeśli mu się nie udało, próbuje odgadnąć jeszcze raz, ale już zwrócone twarzą do siedzących dzieci.

Co to jest?

 Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: reagowanie na sygnał wzrokowy, słuchowy oraz rozwijanie

umiejętności przyporządkowania

Liczba dzieci: 6 – 8

Przebieg zabawy:

Prowadząca zabawę zapowiada dzieciom siedzącym w półkolu, że będzie wskazywała różne części ciała, co też czyni, za każdym razem nazywając ją. Właściwa zabawa zaczyna się wtedy, gdy prowadząca dotykając np. uszu, mówi – oczy. Zadaniem dzieci jest wskazanie nazwanej części ciała, a nie tej, którą mylnie pokazuje prowadząca.

Wieje wietrzyk

 Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: reagowanie na sygnał, ćwiczenie spostrzegawczości,

wprawianie się w bieganiu w luźnej gromadce.

Liczba dzieci: 6 – 8

Pomoce: pęki kolorowych wstążeczek, grzechotka

Przebieg zabawy:

I.                    Osoba prowadząca jest „wiatrem”. Biega po sali, trzymając

w ręce pęk wstążeczek. „Szum wiatru” powoduje wirowanie „liści”

po całej sali – dzieci biegają. Gdy „wiatr” przestaje wiać (prowadząca

staje w miejscu), „liście” spadają na ziemię (dzieci przysiadają).

II.                 Prowadząca rozdaje dzieciom pęki kolorowych wstążek,

a sama potrząsa trzymaną w ręce grzechotką. Na słowa: „wietrzyk

wieje” dzieci biegają po Sali w dowolnym kierunku, poruszając

trzymanymi wstążkami. Na zapowiedź „wietrzyk ucichł” – grzechotka

milknie, a dzieci przysiadają, pochylając nisko główki.

 

 Zabawy na czworakach

 Coś ty, kotku, chciał?

Wiek: od 1 roku i 7 miesięcy do 3 lat

Cel: ćwiczenie orientacji oraz ćwiczenia mięśni grzbietu, kończyn

dolnych i górnych

Liczba dzieci: 6 – 8

Pomoce: krążki lub kółka od sersa

 Przebieg zabawy:

Dzieci siadają na nogach w pozycji klęczącej, przedramiona opierają się na podłodze i na nich opierają głowę – „kotki śpią”. Naprzeciwko każdego „kotka” leży krążek, wyobrażający miskę z mlekiem. Na podany sygnał „kotki” się budzą, wyciągają grzbiet w górę, mówią: „miau” i idą do miseczek z mlekiem. Osoba prowadząca recytuje teraz fragment wiersza J. Tuwima:

Miauczy kotek: miau!

Coś ty kotku miał,

Miałem ja miseczkę mleczka,

Teraz pusta jest miseczka,

A jeszcze bym chciał.

„Kotki piją mleko”, obchodzą miseczkę dookoła i wracają do pozycji wyjściowych

(siad klęczny, oparcie rąk o podłogę – „kotki” odpoczywają)

Pieski śpią

Wiek: od 1 roku i 7 miesiąca do 3 lat

Cel: ćwiczenie mięśni grzbietu, mięśni narządów mowy

(powtarzanie zgłoski hau)

Liczba dzieci: 6 – 8

 Przebieg zabawy:

 Dzieci w siadzie klęcznym opierają głowę na dłoniach – „pieski śpią”. Na sygnał prowadzącej „pieski” budzą się i w klęku podpartym „szczekają”: hau, hau, hau. Zabawę powtarzamy 2 – 3 razy.

Przejdź przez tunel

Wiek: od 1 roku i 7 miesięcy do 3 lat

Cel: ćwiczenie mięśni grzbietu, kończyn górnych i dolnych

Liczba dzieci: 6 – 8

Pomoce: kolorowe bramki

Przebieg zabawy:

Bramki ustawione są w szeregu, w odstępach0,5 mjedna od drugiej. Na polecenie prowadzącej dziecko rozpoczyna chód na czworakach przez utworzony z bramek tunel, by po jego przejściu wrócić normalnym krokiem na swoje miejsce

Zajączki uciekają do norek

Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: ćwiczenie mięśni grzbietu, kończyn dolnych i górnych oraz orientacji

Liczba dzieci: 6 – 8

Pomoce: duża piłka

Przebieg zabawy:

Na Sali wyznaczone są miejsca na „norki zajączków”. Na dany sygnał „zajączki wybiegają z „norek”, biegają w różnych kierunkach i na polecenie prowadzącej zatrzymują się i kucają. Na uderzenie piłką o podłogę „zajączki” uciekają do „norek”. Zabawę powtarzamy 2 – 3 razy.

 Zabawy z elementami równowagi

Idź uważnie!

Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: rozwijanie umiejętności zachowania zmiany kierunku ruchu,

doskonalenie równowagi przy chodzeniu i zwrotach,

umiejętność skupiania uwagi.

Liczba dzieci: 5 – 6

Pomoce: klocki, krążki, woreczki

Przebieg zabawy:

Na wąskiej dróżce (szerokość30 cm, długość3 m(, narysowanej kredą na podłodze lub patykiem na boisku, rozłożone drobne przedmioty – klocki, krążki, woreczki. Na polecenie prowadzącej dzieci kolejno przechodzą po dróżce, omijając leżące na niej przedmioty. Po wykonaniu zadania wracają na swoje miejsce, przechodząc obok „dróżki”.

Koniki

 Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: wyrobienie równowagi przy staniu na jednej nodze, wzmocnienie

mięsni brzucha i kończyn dolnych.

Liczba dzieci: 6 – 8

Pomoce: krzesełka

Przebieg zabawy: Dzieci stoją obok krzesełek, trzymając jedną ręką za oparcie. Na podany sygnał zginają jedną nogę w kolanie, unosząc ja wysoko jak „koniki”. Za chwilę następuje zmiana nogi. Zabawę powtarzamy 2 – 3 razy.

Przejdź po drabince:

Wiek: od 2 do 3 lat

Cel: ćwiczenie orientacji, zręczności, doskonalenie koordynacji ruchów

Liczba dzieci: 5 – 6

Pomoce: skakanki

Przebieg zabawy:

Na podłodze układamy ze skakanek lub rysujemy kredą „drabinki”.

Dziecko przechodzi między szczebelkami tak, aby nie popsuć „drabinki.

Bociany chodzą po łące

 Wiek: od 1 roku i 7 miesięcy do 3 lat

Cel: ćwiczenie mięśni nóg

Liczba dzieci: 6 – 10

Przebieg zabawy:

Na polecenie osoby prowadzącej zabawę dzieci chodzą w różnych

kierunkach, wysoko podnosząc kolana. Na sygnał zatrzymują się, stają na

jednej nodze oraz wyciągają ręce w bok, mówiąc kle, kle, kle.

Zabawę powtarzamy 2 – 3 razy. 

Zabawy i ćwiczenia z elementami rzutu, chwytu, celowania i toczenia:

Celuj do kosza!

Wiek: od 1 roku i 7 miesięcy do 3 lat

Cel: doskonalenie umiejętności rzucania, rozwinięcie mięśni obręczy barkowej

i kończyn górnych, usprawnienie rąk i palców, wyrobienie celności

Liczba dzieci: 4 – 8

Pomoce: kosz, piłeczki lub woreczki

Przebieg zabawy:

Dzieci stoją w zakreślonym kole tak, aby miały swobodę ruchów. Prowadząca rozdaje im piłeczki i na dany sygnał rozpoczyna rzucanie do kosza stojącego wewnątrz tego koła (średnica koła zależy od wieku dzieci – patrz zabawa poprzednia). Gdy wszystkie piłki znajdą się w koszu, prowadząca wysypuje je, a dzieci podnoszą piłki i wracają na poprzednie miejsce.

Zabawę powtarzamy 2 – 3 razy.

Łap piłkę!

Wiek: od 1 roku i 7 miesięcy do 3 lat

Cel: ćwiczenie orientacji, doskonalenie ruchów rąk i palców

Liczba dzieci: 6 – 8

Pomoce: duża piłka

Przebieg zabawy:

Dzieci stoją w gromadce, a prowadząca rzuca piłkę tak, aby spadła

śród nich. Każde dziecko usiłuje schwytać piłkę w dowolny sposób, a to,

któremu się to udało, odnosi piłkę prowadzącej. Zabawę powtarzamy kilka razy.

Podawanie piłki dołem

Wiek: od 2,5 do 3 lat

Cel: rozwój koordynacji ruchów rąk, tułowia, wzmocnienie mięśni

grzbietu, doskonalenie uwagi i zręczności

Liczba dzieci: 2 – 4 pary

Pomoce: piłki średniej wielkości

Przebieg zabawy:

Pary dzieci stają do siebie tyłem w rozkroku. Jedno dziecko z pary

otrzymuje piłkę i ma podać ją swojemu partnerowi dołem, tocząc ją po

podłodze. Drugie dziecko z pary musi złapać piłkę i tą samą drogą oddać ją koledze.

                           

ZABAWA JAKO ROZWIĄZYWANIE PROBLEMÓW

  • Napisane 1 sierpnia 2013 o 22:11

DROGIE WARSZAWSKIE MAMY 

Dziś polecam fragment książki „Wystarczająco dobrzy rodzice” – Bruna Bettelheima.

Jest on jednym z najwybitniejszych psychologów dziecięcych XX stulecia, autor  „Cudownych i pożytecznych”, który odrzuca skostniałe przekonania i sztywne reguły dotyczące wychowania.

„… W dawnych czasach, kiedy rodzice i dzieci bawili się w te same zabawy, obie strony rozumiały ich cele: zabawa miała bawić i coś znaczyć… Kiedy matka zwraca niemowlęciu zabawkę, którą wyrzuciło, nie zdaje sobie sprawy, że jej dziecko próbuje sobie w ten sposób odpowiedzieć na kilka istotnych pytań: „ Czy mam wpływ na otoczenie? Czy mogę bez obaw wyrażać swoje pragnienia i manipulować przedmiotami? Czy mogę pozbyć się czegoś, czego nie chcę? Czy mogę na chwilę zrezygnować ze swoich rzeczy, nie ryzykując ich utraty na zawsze?”

Odpowiedź matki na wszystkie te pytania będzie twierdząca, jeżeli pokażemy swemu dziecku, że z radością przyjmuje jego nową zabawę i oddając za każdym razem grzechotkę, zapewnia jej powtarzalność.

Ale jej odpowiedź będzie przecząca, jeżeli okaże zniecierpliwienie czy niezadowolenie i w ten sposób da dziecku odczuć, że źle robi, manipulując przedmiotami; jeżeli zaś nie zwróci mu zabawki, nauczy je, iż manipulowanie zabawkami prowadzi do straty jednocześnie obiektywnej (grzechotka zniknęła) i subiektywnej (wysiłek dziecka nie dostarcza satysfakcji interpersonalnej, a przynosi jedynie rozczarowanie).

To, czego dziecko w tej zabawie chce sie dowiedzieć, jest tak ważne, że musi ją powtarzać, by być pewnym odpowiedzi. Dzięki reakcji innych na jego zabawę i na nie samo, coraz lepiej rozumie świat.

Wcześniej niemowlę bada te problemy, zamykając oczy czy odwracając głowę i odkrywając na tej podstawie, że może sprawić, iż rzeczy są niewidoczne. Te gesty dają mu prawdopodobnie pierwszy dowód istnienia fundamentalnej różnicy między „ja” i nie -„ja”: kiedy zamyka się oczy czy odwraca głowę, pozostaje się tym samym, ale to, co znajduje się w polu widzenia, znika. Te gesty noworodka są pierwszymi krokami prowadzącymi w kierunku odróżnienia „ja” i nie – „ja” i do ukształtowania tożsamości.

W ten sam sposób niemowlę uczy się, że odwracając głowę, może spowodować zniknięcie czegoś nieprzyjemnego, czego istnieniu chciałoby zaprzeczyć. Później, gdy zacznie mówić, na podstawie tej reakcji ukształtuje się pojęcie NIE. I być może właśnie stąd bierze się w naszej kulturze potrząsanie głową na boki, by wyrazić NIE.

W swej najprostszej formie, zabawa w „akuku” polega na zasłanianiu i odsłanianiu oczu, by wywołać naprzemienne znikanie i pojawianie się  jakiejś osoby w polu widzenia dziecka. Jego radość bierze się stąd, że drugi uczestnik zabawy, chwilowo niewidoczny, nie zniknął. 

 Zabawa w chowanego, jest bardziej zaawansowaną wersją zabawy w „akuku”. Odkrywając, iż zamknąwszy oczy czy odwróciwszy głowę, może spowodować, że ktoś zniknie, ale również, że ten ktoś może znikać dowolnie, dziecko doznaje jednego z pierwszych największych rozczarowań, które będzie się starało opanowywać poprzez rozmaite doświadczenia…”

„Takie zabawy uruchamiają proces komunikacji, poprzez który dziecko odkrywa drugiego człowieka. Są także podstawowym fundamentem do tego, aby sądzić, że jedna osoba może oddziaływać na inną w znaczący sposób.”  

„…Te bardzo proste zabawy mają także inne ważne funkcje. Uczą dziecko, że nawet jeśli ono i jego matka stracą się z oczu , zerwanie kontaktu wzrokowego nie oznacza, że ich kontakt emocjonalny również został zerwany. Umocnione  taką konstatacją dowiaduje się, że nie musi koniecznie cały czas kurczowo się jej trzymać , że w pełni bezpiecznie może stracić ją na chwilę z oczu…”

A CO WY DROGIE WARSZAWSKIE MAMY O TYM SĄDZICIE ? CZY FAKTYCZNIE WASZYM ZDANIEM ZABAWA TAKA ROZWIĄZUJE POBLEMY ?

Czy drewniane zabawki są dobre dla dzieci ?

  • Napisane 1 sierpnia 2013 o 02:58

WARSZAWSKIE MAMY

W sklepach coraz więcej pojawiło się drewnianych zabawek dla dzieci. Klocki, kolejki, puzle, układanki, do ciągnięcia na sznurku i pchania patyczkiem- to wszystko możemy znaleźć na półkach supermarketów lub innych sklepów z asortymentem dziecięcym. Proste w wykonaniu, bezpieczne.                                     

Czy warto zatem kupować je swoim pociechom ?

Otóż, prostota tych zabawek jest inaczej pojmowana przez dzieci niż przez dorosłych. To, że zabawka wymaga popchnięcia, jak pociąg, pociągnięcia za sznurek, jak ptaszek z ruchomymi skrzydłami, albo ułożenia, jak klocki, daje dziecku możliwość poznania systemu zależności pomiędzy czynnością (akcja) a jej efektem (reakcja). Pozornie proste czynności uczą dziecko logicznego myślenia oraz rozwijają jego motorykę.

No i jak wiadomo, małemu  dziecku pozbawionemu  nadmiernej ilości dodatkowych bodźców w stylu – migających lampek, dużej ilości elementów łatwiej jest się skoncentrować.

Zalety drewnianych zabawek:
  • są przyjazne dla środowiska
  • ładny wygląd
  • wytrzymałość
  • przyjemność w dotyku, , mają swoją niepowtarzalną fakturę, są „ciepłe”, mają neutralną temperaturę, podczas gdy te plastikowe są w dotyku zimne
  • mają przyjemny zapach drewna
  • wbrew pozorom łatwo można je utrzymać w czystości
  • są zdrowe, nie wywołują reakcji alergicznych i nie zawierają szkodliwych substancji
  • lepszy wpływ na rozwój dziecka – dzięki swojej prostocie bardziej stymulują pobudzając dziecięcą wyobraźnię, umysł oraz ciało
  • większy potencjał – można je zastosować w wielu zabawach

Przedstawiam Wam jedne z ciekawszych, które można zakupić w sklepach z takim asortymentem: